środa, 18 stycznia 2012

18 I 2012 - MYŚLIWY, STRZELBA, SZTUCER - relacja ze spotkania z Włodzimierzem Łucykiem

W środę 18 stycznia 2012 roku, w Klubie Myśliwskim Hubertus odbyło się spotkanie tematyczne poświęcone zagadnieniom konserwacji i przechowywania broni. Spotkanie zatytułowane "Myśliwy, strzelba, sztucer", poprowadził znany, warszawski rusznikarz, a zarazem myśliwy - Włodzimierz Łucyk.

Kol. Włodzimierz Łucyk udzielił wielu praktycznych wskazówek dotyczących sposobów czyszczenia, konserwacji i przechowywania broni i amunicji gwarantujących przedłużenie żywotności broni, a także bezpieczeństwo w trakcie jej użytkowania.

Do elementarza myśliwego należy każdorazowe czyszczenie broni, czy to gładkiej czy gwintowanej, po każdym polowaniu, w czasie którego była użyta. W przypadku, gdy broń nie była używana w trakcie polowania, ale została poddana działaniu warunków atmosferycznych warto również taką broń wyczyścić, aby usunąć wilgoć i zanieczyszczenia.
Zanim przystąpimy do czyszczenia broni, warto sobie uzmysłowić, co dzieje się w lufie w momencie strzału. Podczas strzału w lufie osadzają się resztki niedopalonego prochu i sadzy, która powstaje w wyniku spalenia prochu nitrocelulozowego. Jest on wytwarzany w wyniku działania kwasu azotowego i siarkowego na włókna bawełny czy celulozy. Kwas azotowy jest odpowiedzialny za chemiczne połączenie węgla, wodoru i tlenu – co umożliwia spalanie prochu bez zewnętrznego dodatku tlenu, kwas siarkowy natomiast odciąga wodę z nitrocelulozy w trakcie procesu nitrowania. Sadze prochu strzelniczego zawierają więc resztki bardzo agresywnych kwasów, które na dodatek działają na wnętrze lufy w warunkach bardzo wysokiego ciśnienia i temperatury. Nieczyszczona lufa zaczyna zwyczajnie korodować, niezależnie od tego, z jakiej stali został wykonana.
Okresowo powinniśmy przeprowadzać gruntowną konserwację broni. Kol. Włodzimierz Łucyk zaleca, aby dokonywać takiej konserwacji co pół roku.
Do czyszczenia i konserwacji broni stosujemy sprawdzone i dedykowane do tego typu zastosowań preparaty chemiczne. Najbardziej sprawdzony i przydatny przy czyszczeniu broni - zdaniem naszego gościa - jest preparat Ballistol. Wykazuje on lekką zasadowość, dzięki czemu potrafi neutralizować kwasy. Preparat ten miesza się z wodą i przenika przez nią. Po odparowaniu wody, Ballistol pozostaje na miejscu, konserwując metal. Ponadto, nie utwardza się z upływem czasu i nie ulega zżywiczeniu. 

Warto zaopatrzyć się również w sprawdzone zestawy narzędzi do czyszczenia, w skład których wchodzą zazwyczaj - wycior, zestaw szczotek, przepychaczy i filców. Dla wygody można rozważyć także zakup specjalnego stojaka lub imadła, które uchronią przed uszkodzeniem osady czy powłoki lufy podczas czyszczenia.
Osobnym zagadnieniem, które omówił kol. Włodzimierz Łucyk jest prawidłowe przechowywanie broni i amunicji. Szafa lub sejfy, w której przechowujemy naszą broń i amunicję powinny znajdować się w pomieszczeniach o stałym poziomie wilgotności i  temperatury. Powinniśmy zatem unikać umiejscawiania szaf i sejfów w garażach, czy też nieogrzewanych pomieszczeniach. 
Należy również pamiętać, że spośród zaleceń dotyczących prawidłowego przechowywania amunicji, w szczególności przeznaczonej do broni gładkolufowej, bardzo ważne jest przestrzeganie okresu przechowywania amunicji.  Zasadniczo, ze względu na proces denitracji prochu nitrocelulozowego, amunicja do broni gładkolufowej po pięciu latach przechowywania nie nadaje się do użytkowania, z uwagi na duże ryzyko wybuchowego spalania ładunku prochu, co grozi uszkodzeniem luf, komory, czy też mechanizmu iglicy. Oczywiście każda eksplozja, czy detonacja naboju w broni jest bardzo groźna dla samego strzelca.