środa, 12 października 2011

12 X 2011 - POSZUKIWANIE POSTRZAŁKÓW ZWIERZYNY GRUBEJ - relacja ze spotkania z kol. Wojciechem Łażewskim

W środę 12 października 2011 roku odbyło się kolejne spotkanie tematyczne, tym razem poświęcone problematyce z zakresu praktyki łowieckiej. Tematem przewodnim spotkania było zagadnienie poszukiwania postrzałków zwierzyny grubej, które zreferował zaproszony gość - kol. Wojciech Łażewski, hodowca psów myśliwskich i myśliwy.

Problem postrzałków zwierzyny grubej to zjawisko równie dawne, co polowania z użyciem broni wyrzucającej pociski na odległość. Prymitywną, początkowo broń udoskonalono, tak, że obecna broń kulowa, wyposażona w celowniki optyczne i nowoczesną amunicję myśliwską, umożliwia oddawanie strzałów na znaczną odległość. Nie wyeliminowało to jednak problemu postrzałków, gdyż głównym, słabym ogniwem pozostaje nadal myśliwy, który przy strzale potrafi popełnić wiele błędów skutkujących nieprecyzyjnym trafieniem. Ale nawet, gdy zwierzyna gruba jest dobrze trafiona, to z reguły pada ona w pewnej - czasami znacznej - odległości od miejsca, w którym znajdowała się w chwili strzału.

Problem postrzałków nabrzmiewa w obliczu zmian strukturalnych populacji zwierzyny dzikiej, z którymi mamy do czynienia w ostatnich latach, objawiającymi się regresem zwierzyny drobnej i ekspansją zwierzyny grubej - szczególnie dzików. Będziemy polować na zwierzynę grubą coraz częściej, a z tym wiąże się ryzyko, że prędzej czy później staniemy w obliczu sytuacji potrzeby dojścia postrzałka.
Jak wiele dziedzin z zakresu praktyki myśliwskiej, dochodzenie postrzałków jest zagadnieniem, która wymaga osobnej wiedzy, a także stosowania zasad postępowania, które gwarantują skuteczność. Najczęstszymi błędami popełnianym przez myśliwych, a związanymi z poszukiwaniem postrzałków są: zastosowanie maksymy "nie leży, to znaczy pudło", podjęcie poszukiwań bezpośrednio po strzale, chodzenie po śladach w miejscu zestrzału i na sfarbowanym tropie, brak oznaczenia miejsca zestrzału lub ścieżki tropowej, czy też wreszcie podejmowanie poszukiwań w nocy przy sztucznym świetle.
Jednak najważniejszym zagadnieniem związanym z poszukiwaniem postrzałków jest przydatność specjalnie ułożonych psów myśliwskich, które potrafią tropić postrzeloną zwierzynę i doprowadzić do niej myśliwego. Do poszukiwania postrzałków, po odpowiednim ułożeniu, nadaje się większość ras psów myśliwskich. Dobrze tą pracę wykonywać mogą myśliwskie teriery, jamniki – głównie standardowe, myśliwskie szpice, zdecydowana większość psów gończych, wyżły – ze wskazaniem na kontynentalne oraz spaniele, płochacze i retrievery. Oczywiście mistrzami w tej dziedzinie pracy myśliwskiej są posokowce (posokowiec bawarski, posokowiec hanowerski, alpejski gończy krótkonożny).
Kol. Wojciech Łażewski należy do grupy nielicznych myśliwych w Polsce, którzy posiadają psy specjalizujące się wyłącznie w poszukiwaniu postrzałków zwierzyny grubej - odpowiednio przygotowane do pracy i fachowo prowadzone, użytkowe posokowce. To wąska i nieliczna grupa wysoko wyspecjalizowanych psów, charakteryzujących się wybitnym węchem, potrafiących odnaleźć postrzałka nawet na trzeci dzień po postrzale. Mają bowiem, jak żadna inna rasa, zdolność odróżniania indywidualnego zapachu wewnątrz gatunku, co powoduje trzymanie tropu rannej zwierzyny, pomimo że nie ma na nim farby.
Kol. Wojciech Łażewski, będąc właścicielem utytułowanych posokowców bawarskich jest członkiem Klubu Posokowca działającego w ramach Związku Kynologicznego w Polsce. Klub organizuje wystawy posokowców, a przy współpracy z Polskim Związkiem Łowieckim bierze udział w organizacji szkoleń, prób pracy, konkursów i poszukiwań postrzałków. Inicjatywą godną rozpowszechnienia wśród myśliwych jest stworzona przez członków Klubu Posokowca "Mapa Stacji Posokowca". Jest to internetowa mapa Polski, na której zaznaczone są lokalizacje i kontakt do przewodników posokowców, którzy są gotowi do pomocy w poszukiwaniu postrzałków (www.stacjeposokowca.pl).